sobota, 2 stycznia 2016

Nowy Rok!

Zaczął się Nowy Rok-zdecydowanie przełomowy w moim życiu. A zaczął się rodzinnie, nadmorsko...

Spędziliśmy w większym gronie znajomych i "rodziny z wyboru" kilka dni w Dźwirzynie, i mimo, że pogoda nie dopisała i trochę się podziębiłam, wyjazd oceniam jako udany. Przy okazji składania życzeń Noworocznych mojemu Tacie, przekazałam mu informację, że w lipcu awansuje na Dziadka-Tata jest zazwyczaj dość oszczędny w emocjach, ale wiem, że bardzo się ucieszył :) Mały Żelek będzie miał z kim śmigać na nartach, a jak będzie starszy, to może i na Harleyu? (Takiego mam Tatę zakręconego, a co!)

W drodze powrotnej do domu zahaczyliśmy o jeszcze jednych przyjaciół, którzy od 9 m-cy są rodzicami cudownej dziewuszki. Przekazaliśmy im radosną nowinę, i w 10 minut po tym już buszowałam z A. po jej szafie w poszukiwaniu pasujących na mnie ciążowych ciuszków :) A. jest ode mnie sporo drobniejsza, więc w tej chwili ja noszę to, co ona pod koniec ciąży, ale myślę, że do wiosny jestem zaopatrzona :) A co najfajniejsze-sprezentowała mi poduszkę w kształcie rogala-dziś mam zamiar ją wypróbować :) Dziękuję, kochana!

Jutro jeszcze jeden wolny dzień, cieszę się na niego, bo przy takiej pogodnie zdecydowanie nie chce mi się nigdzie wychodzić, potem 2 dni w pracy i 3 dni urlopu :) 8.01 mamy USG prenatalne i nie możemy się doczekać-pierwsze, na które idzie z nami Szczęśliwy Tatuś :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz