Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 13 tydzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 13 tydzień. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 stycznia 2016

Nowy Rok!

Zaczął się Nowy Rok-zdecydowanie przełomowy w moim życiu. A zaczął się rodzinnie, nadmorsko...

Spędziliśmy w większym gronie znajomych i "rodziny z wyboru" kilka dni w Dźwirzynie, i mimo, że pogoda nie dopisała i trochę się podziębiłam, wyjazd oceniam jako udany. Przy okazji składania życzeń Noworocznych mojemu Tacie, przekazałam mu informację, że w lipcu awansuje na Dziadka-Tata jest zazwyczaj dość oszczędny w emocjach, ale wiem, że bardzo się ucieszył :) Mały Żelek będzie miał z kim śmigać na nartach, a jak będzie starszy, to może i na Harleyu? (Takiego mam Tatę zakręconego, a co!)

W drodze powrotnej do domu zahaczyliśmy o jeszcze jednych przyjaciół, którzy od 9 m-cy są rodzicami cudownej dziewuszki. Przekazaliśmy im radosną nowinę, i w 10 minut po tym już buszowałam z A. po jej szafie w poszukiwaniu pasujących na mnie ciążowych ciuszków :) A. jest ode mnie sporo drobniejsza, więc w tej chwili ja noszę to, co ona pod koniec ciąży, ale myślę, że do wiosny jestem zaopatrzona :) A co najfajniejsze-sprezentowała mi poduszkę w kształcie rogala-dziś mam zamiar ją wypróbować :) Dziękuję, kochana!

Jutro jeszcze jeden wolny dzień, cieszę się na niego, bo przy takiej pogodnie zdecydowanie nie chce mi się nigdzie wychodzić, potem 2 dni w pracy i 3 dni urlopu :) 8.01 mamy USG prenatalne i nie możemy się doczekać-pierwsze, na które idzie z nami Szczęśliwy Tatuś :)

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Świątecznie...

Święta, Święta i po Świętach. Minęły leniwie-przygotowania rozłożyłam na kilka wcześniejszych dni, jedzenia przygotowałam dokładnie tyle, ile zjedliśmy-nie lubię, jak się marnuje, a poza tym i tak nie miałam energii na kilkanaście potraw i pięć ciast. A same Święta-po powrocie z pracy w Wigilię przygotowałam wieczerzę, a potem... Kevin, Szklana Pułapka, kanapa, kocyk, książka, spacer... Miły odpoczynek.

Niestety z żalem stwierdzam, że nie czuję się ostatnio najlepiej, jestem mocno osłabiona, obawiam się, że będę musiała odpuścić pracę nieco szybciej, niż zakładałam, co mnie specjalnie nie cieszy, ale nic na siłę-nie wyrabiam przy biurku, nie regeneruję się tak jak powinnam... Cóż, pierwsze dziecko w wieku 31 lat to jednak mimo wszystko dość późno. Teraz na szczęście jeszcze tylko jutro i urlop sylwestrowy, a od stycznia już będę chodziła do pracy na krócej-może wtedy poczuję się lepiej.

Byłam wczoraj w H&M w dziale ciążowym... Na przecenach tylko rozmiar 36, czyli jak dla mnie tak na jedną nogę, a to co poza przeceną jakoś mnie nie przekonało. Chyba się na allegro zaopatrzę w 2-3 bluzki oversize i jakieś używane spodnie. Jakoś mi szkoda wydawać 200-250 zł na coś w czym pochodzę 5-6 mcy.